runęli w kominie

Pewnego upalnego lipcowego dnia media doniosły. Podczas ręcznej rozbiórki jednego z dwóch nieczynnych kominów dawnej kotłowni na terenie byłych zakładów azotowych w Chorzowie zginęło czterech pracowników – wersja dla mediów: runęło rusztowanie na którym pracowali / nie byli należycie zabezpieczeni (niepotrzebne skreślić). Tak jest najwygodniej to podobnie gdy wybucha pożar – jaka jest wygodna hipoteza: niesprawna instalacja elektryczna… Nie od dziś wiadomo że stare ceglane kominy to jedna wielka zagadka podczas rozbiórki, tak też było i w tym wypadku. Nie jest prawdą że nie można było ich strzelić bo rzekomo w pobliżu biegną ważne kable w ziemi. Wszystko jak zwykle rozbijało się o kasę. Chyba kiedyś już tu wspominałem, że Azoty + Elcho + kop.Barbara + dawniej Huta Kościuszko tworzyły niesamowite industrialne skupisko widoczne z daleka. A teraz pozostały jedynie dwa kominy: nowej Elcho i z karbidowni w Azotach.

Komentarze

Popularne posty