pierwszy dziesiąty zero osiem
Cholera środek tygodnia, nowy miesiąc i nie wiem jak to wszystko ułożyć. Może to tylko takie samonakręcanie się i rysowanie sztucznych problemów, tak czy inaczej kwestia pewna mi leży w łebku mącąc ustalony ład. Jutro zobaczymy. Tymczasem wczorajszy dzień owocował zaskakująco dobrym akcentem, za co wdzięczny jestem pewnej miłej osóbce... W każdym razie jak by nie patrzeć to najgorszy miesiąc w roku ze względu na nakładające się różne opłaty, przeglądy auta i kota też :) No więc powiedzmy że musiałem sobie coś tu teraz skrobnąć dla jakiejś tam ulgi.
Shoty z pleneru i nie tylko... ogolna koncepcja zestawu na razie sie tworzy





Komentarze
Prześlij komentarz